środa, 22 maja 2013

Nafta kosmetyczna

Hej:)
Dzisiaj kilka słów na temat produktu,od którego jestem uzależniona,czyli o Nafcie Kosmetycznej.Najbardziej mi odpowiada ta z olejkiem rycynowym.Jest to moje któreś z kolei opakowanie i na pewno nie ostatnie...


Efekty widać już po pierwszym użyciu nafty.Ja nakładam ją na włosy na 10 min przed myciem,po czym myję głowę szamponem jak zwykle.


Nie zauważyłam,aby włosy przetłuszczały się bardziej,czego na początku się obawiałam.Jedynym minusem na pewno jest zapach,jednak po umyciu włosów dwukrotnie,w ogóle nie jest wyczuwalny.Produktu używam 1-2 razy w tygodniu.Włosy są miękkie,sypkie i MEGA błyszczące.Gdy użyłam nafty po raz pierwszy powiem szczerze,że byłam w szoku,jakie efekty można uzyskać...Produkt można kupić praktycznie w każdej aptece za kilka złotych (6-7),produkt bardzo wydajny,przy regularnym stosowaniu wystarcza na kilka miesięcy...



Uwielbiam ten produkt i polecam każdemu,myślę,że jest godny uwagi...na pewno nie jedna z Was się z nim polubi ;))

Używacie nafty kosmetycznej?
Pozdrawiam:)
Kasia

21 komentarzy:

  1. uzywalam tej samej nafty
    tani I rewelacyjny sposob na piekne zdrowe wlosy
    x x x

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam nafty, ale z wielką chęcią wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wlasnie przez zapach nie moge zuzyc opakowania;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie trochę odstrasza,ale daję radę ;)

      Usuń
  4. Czemu ja wcześniej o tym nie wiedziałam? Muszę jak najszybciej zaopatrzyć się w taką naftę ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedys w mlodosci duzo uzywalam i efekty byly, niestety teraz juz nie daje efektow :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nakładałam naftę widocznie na zbyt długi czas bo nie daje się zmyć z moich włosów...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś kupiłam, ale użyłam kilka razy, potem stała w łazience aż się przeterminowała i niestety musiałam ją wyrzucić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie slyszalam o tej metodzie, ale moze wypróbuję. Dzis fryzjerka nalegala zebym wmasowywała olej rycynowy we wlosy;)Z rzęsami sobie poradzic, wiec mysle ze i na wlosach sie sprawdzi.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie niestety bez szału, a i dokładnie trzeba było zmywać bo inaczej włosy wyglądały tłusto... zastanawiam czy lepiej nie sprawiłaby się jako dodatek do maseczek

    OdpowiedzUsuń
  10. Po wielu recenzjach na blogach tez kupilam nafte bo moje wlosy sa coraz gorsze :/ Moja jest inna ale zobaczymy na co ja stac :) Na pewno dam znac na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nawet nie wiedziałam, że takie cos istnieje.. myśląc o nafcie mam nieco inne skojarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. od dawna używam nafty, lubię wersję z biopierwiastkami, bardzo ładnie ogranicza u mnie wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O właśnie takiego produktu poszukuję dla córeczek, mają teraz bardzo rzadkie i słabe włoski, a nic im nie pomaga, ani oliwa, ani olejki do włosów - sianko mają ;) Nafta może im pomóc, mi kiedyś mama robiła takie wcierki ;)
    Moja koleżanka natomiast stosowała tą naftę do rzęs i brwi i powiem efekty były niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro nafta nazywa się tak jak ja, to muszę ją wypróbować ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. stosowalam kiedys ale wspominam niezbyt miło ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. hi my dear!

    would you want to follow each other?

    and i wanted to invite you to participate in my new giveaway!
    you can win a steve madden bag in neon green:
    strangeness-and-charms.com/2013/05/giveaway-stylefruits.html

    also check out my blogpresentation campaign:
    strangeness-and-charms.com/2013/05/the-best-of-blogs-june.html

    x
    dahi ♥

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ♥