środa, 12 lutego 2014

Batiste Sassy&Daring Wild,Suchy Szampon

Na temat suchych szamponów Batiste w internecie głoszą już legendy.Jedni je kochają,inni nie nawidzą.Dosyć długo się wzbraniałam przed ich wypróbowaniem,ale chciałam się przekonać na własnej skórze,czy rzeczywiście tak rewelacyjnie działają,czy moje włosy się z nimi polubią...


Produkt przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów,pasuje zarówno blondynkom,jak i brunetkom(nie pozostawia na włosach żadnego białego pyłku).Podoba mi się jego zapach,kojarzy mi się z kobietą odważną,wiedzącą czego chce od życia,jest dosyć długo wyczuwalny.


Pamiętam pierwsze starcie z tym produktem,po aplikacji,wmasowaniu go we włosy,byłam w lekkim szoku!Ten produkt naprawdę działa!Włosy wyglądały na odświeżone,puszyste,nie były matowe(czego się bałam).


Szampon zamknięty jest w 200 ml opakowaniu,kosztuje około 15 zł.
Myślę,że jest to fajna alternatywa dla szamponu,oczywiście raz na jakiś czas,bo wiadomo,że z tego typu produktami nie ma co przesadzać.Jest to moje pierwsze opakowanie tego produktu,mam go od kilku miesięcy i jest go jeszcze dosyć sporo,więc napewno jest też wydajny.


Lubicie suche szampony? Jakie wersje polecacie?
Całuję :)
Kasia

36 komentarzy:

  1. Lubię, ale z umiarem. Swedziala mnie pi czasie skóra, wiec go odstawilam. Nie polecam tych farbowanych, bo brudza. Jeżeli umiejętnie spryskamy włosy, to nawet na bardzo ciemnych nie bedzie widać proszku białego.


    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich produktach umiar przede wszystkim ;) Dzięki,będę uważać na te farbowane;)

      Usuń
  2. Miałam szampon o zapachu tropikalnym i średnio mi pasował. Przede wszystkim zapach mi się nie podobał i był zbyt intensywny jak na mój nos. Gdy używałam go zbyt często np. trzy razy w tygodniu swędziała mnie głowa. Chcę spróbować innego wariantu żeby przekonać się czy będzie tak samo. Zapraszam też do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam go bardzo sporadycznie (może raz na tydzień,lub na dwa tygodnie)i żadnego swędzenia nie było.Jeżeli chodzi o ten wariant zapachowy,dla mnie jest super,ciekawa jestem własnie innych ;)

      Usuń
  3. ja polecam wersję xxl z lakierem, jak dla mnie bomba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię szampony Batiste, ale ten ze względu na zapach najmniej mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz,a mi zapach się bardzo podoba:)

      Usuń
  5. a ja jeszcze nigdy nie używałam suchych szamponów;) jesli spotkam go gdzieś to muszę wyprobowac koniecznie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć coś takiego,czasami się przydaje :)

      Usuń
  6. Mam wersję tropikalną i mam ochotę na więcej :)
    Jestem fanką Batiste!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez muszę wypróbować inne wersje :)

      Usuń
  7. Ja nie przepadam za suchymi szamponami, zdecydowanie wolę normalne w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę tradycyjne szampony,ale czasami i taki się przyda :)

      Usuń
  8. Mam szampon Batiste cherry ale jego zapach mi troszkę przeszkadza. Jak go zużyję to kupię ten w panterkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. tej marki suchego szamponu jeszcze nie miałam, ale chętnie po niego sięgnę jak go spotkam ;)
    miałam suchy szampon raz i zniechęciłam się, bo miałam siwe włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mint cherry i dużą wersję xxl volume i po prostu uwielbiam, szczególnie xxl, dodaje objętości w pare sekund ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana a gdzie kupiłaś ten suchy szampon?Gdzie go mozna dostać?

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej wersji akurat nie miałam :) Polecam zdecydowanie Cherry, moja jak dotąd ulubiona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie używałam nigdy suchego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja go nie miałam taki slawny a mi nei znany :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Batiste chociaż jeszcze nie używałam. Spokojnie czeka w szafeczce na swoją kolej;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę powiedzieć, że aż ślinka cieknie, jak się go wącha. Pachnie koktajlem, albo jogurtem brzoskwiniowym ;)
    _____________

    Wczoraj widziałam te szampony w Hebe. Póki co nie czuję potrzeby ich wypróbowania, w sytuacjach awaryjnych ratuję się pudrem, albo i mąką :D Ale w moim wypadku nic nie zastąpi mycia, bo choć włosy są wizualnie bardziej czyste, to i tak mam przyklap ;) Kto wie, może z szamponem byłoby inaczej?

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. PS. Wow, udało Ci się uchwycić moment psiknięcia! :D Graty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam kilka wersji Batiste, z czego ta Wild to właśnie moja ulubiona. Nie sprawdziła się u mnie natomiast wersja XXL Volume.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tą wersję i zapach niezbyt mi się podoba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja jeszcze nigdy nie miałam suchego szamponu, muszę go w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam teraz suchy szampon Timotei i jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja Batiste uwielbiam chociaż akurat u mnie zostawia czasami matowe zakończenie :) Teram mam o zapachu orientalnym - ten to dopiero pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czasami mam takie momenty, gdzie nie mogę umyć włosów, bo się śpieszę. Muszę w końcu zakupić Batiste i postawić na półce - "w razie czego"

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam i uważam, że jest bardzo dobry. Zamówiłam żółte opakowanie, to był chyba zapach egzotyczny i pachniał cudnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny ♥